Nizip. Urokliwe miasteczko posrod pustyni, niezmierzonych suchych pol oliwkowych i kamiennych wzgorz. 40 km od Antepu. Na rogatkach stoi duza szkola z internatem dla dzieci, ktore maja problemy socjalne. Pojechalismy tam jak do Ziemi Obiecanej, realizowac nasz projekt z dziecmi, szczegolnie zmotywowani, ze nie miali nawet nauczyciela angielskiego. Na razie bylismy tam juz dwa razy. Az dwa razy...
Scenka rodzajowa z naszego wolontariatu:
Wystepuja:
*300 uczniow w wieku 5-15 lat. Ubrani w jednakowe mundurki. Cechy: Nadpobudliwi.
*3 wolontariuszy. Ubrani po europejsku. Cechy: niewinni
Scena pierwsza:
20 uczniow podbiega do wolontariuszy
-How are you?!
-What is your name?!
-How are you?!
-Nice to meet you?!
-What is your name?!
Scena 2 -kontynuacja.
30 uczniow podbiega do tych dwudziestu uczniow. Posrod nich wolontariusze.
-How are you?!!
-What is your name?!!
-How are you?!!
-Nice to meet you?!!
-What is your name?!!
Scena 3 -kontynuacja.
70 uczniow podbiega do 50 uczniow. Czesc z nich sie bije. Czesc z nich probuje za wszelka cene dotknac wolontariuszy
-How are you?!!!
-What is your name?!!!
-How are you?!!!
-Nice to meet you?!!!
-What is your name?!!!
Scena 4 ... w przyszla srode.
foto by Marius albo jakis uczen..
4 komentarze:
przepraszam, pewnie nie wypada, ale padłam ze śmiechu :)
powodzenia!!!
Heh, dobre! :D
Cieszę się , że mnie tam nie było - mam dzieciofobię. :P
o rany ..byłam opiekunką do dzieci... bardzo dawno temu ...chyba swoich mieć nie będę ... a po tym to już ...a szkoda gadać ... ale nasze polskie dzieci też takie są, zwłaszcza te dzieci ulicy, z tymi też pracowałam ...w każdym razie trzymam kciuki :)
śmieszne te małe turki. spróbuj nawrócić ich na chrześcijaństwo.
Prześlij komentarz